Jedna część ciebie genialnie sobie radzi, podczas gdy druga w ogóle nie czuje, że to życie należy do niej. Czasem zamiast się załamać, rozszczepiamy się. Większość ludzi nigdy tego nie doświadczy. W traumie ten podział pomaga przetrwać.
Dwa światy w jednym ciele #
Po głębokiej traumie czasem tworzy się fałszywe „Ja”. Na zewnątrz emanujesz pewnością, a w środku czujesz emocjonalną pustkę. Utrzymanie tej iluzji pochłania resztki sił.
Dysocjacja strukturalna (O. van der Hart, E. Nijenhuis, K. Steele)>: Gdy osobowość dzieli się na „część pozornie normalną”, która odcina ból, by móc dalej funkcjonować, oraz „części emocjonalne”, które zatrzymują się w czasie i niosą ciężar traumy.
| Część pozornie normalna | Części emocjonalne |
|---|---|
| Zadaniowość i parcie do przodu. Mózg odcina ból, by umożliwić funkcjonowanie. | Odruchy przetrwania: ucieczka (nałogi), zamrożenie (fobie), uległość, desperackie chwytanie się relacji. |
| Poczucie odgrywania roli, bycia oszustem, emocjonalnej pustki ukrytej za maską kompetencji. | Uwięzienie w czasie traumy: poczucie zagrożenia, toksyczny wstyd, ból i osamotnienie. |
Czasem z biegiem lat, zaczynasz nienawidzić, oceniać lub ignorować słabsze części siebie. Im bardziej próbujesz być normalny, tym bardziej porzucone odłamki „Ja” domagają się uwagi.
System Wewnętrznej Rodziny (R. Schwartz): Części ochronne za wszelką cenę starają się utrzymać w ukryciu części zranione, co z czasem tylko napędza błędne koło cierpienia.
Gdy ratunek i pułapka to jedno miejsce #
Pragniesz relacji, ale panicznie przed nią uciekasz. Kiedy osoby, które miały Cię chronić, same stawały się zagrożeniem, powstaje konflikt nie do rozwiązania. Zbliżenie się boli, ucieczka przeraża.
Zdezorganizowany styl przywiązania (M. Main, G. Liotti): Niemożliwy do rozwiązania konflikt dążenia i unikania, który prowadzi do chaosu. System przywiązania motywuje do szukania u opiekuna ukojenia, a system obronny zmusza do ucieczki.
Nie uleczysz rany opowiadając o ostrzu, które ją zadało. Zmiana zaczyna się w chwili, gdy z odrzuconymi częściami siebie zaczynasz budować relację pełną miłości i zrozumienia. To trudna droga, ale towarzyszę w niej innym na co dzień. Zmiana jest możliwa.


